Wpisany przez Aneta Wielgosz czwartek, 26 sierpnia 2010 12:09

Ale biografia Marco Polo to naprawdę znacznie bardziej pasjonujący temat do snucia opowieści. Urodzony w 1254 roku, wyrusza w podróż mając zaledwie 17 lat jako towarzysz swego ojca i stryja. Tych papież Grzegorz X wysyła do Kubilaja, władcy Chin, w celach politycznych. Sama podróż do Państwa Środka trwa trzy lata. Przybysze na tyle wkradają się w łaski wielkiego chana, że ten pragnie w pełni wykorzystać ich odwagę i uzdolnienia. Młodego Marco chiński władca wielokrotnie posyła w misjach dyplomatycznych do różnych prowincji Chin, w końcu nawet do Indii. W trakcie wojaży wenecjanin poznaje także Azję Mniejszą, Persję, Półwysep Indochiński i Indonezję. Kiedy z dwoma krewnymi powróci – nie bez kłopotów – w rodzinne strony, będzie miał już 41 lat.
Wkrótce jednak, jako jeniec wojenny (uczestnik kilku bitew) trafia do więzienia w Genui, gdzie poznaje Rustycjana z Pizy – twórcę romansów rycerskich. Ten spisuje opowieści towarzysza niedoli, prawdopodobnie posiłkując się także jego zapiskami. Wydane drukiem dzieło o oryginalnym tytule „Il Millione” przyjęte jest początkowo z niedowierzaniem, a jego bohater zostaje okrzyknięty kłamcą. A jednak nie trzeba będzie czekać za długo, by książkę, znaną szerzej jako „Opisanie świata”, zaczęli czytać królowie, książęta, dostojnicy kościelni, uczeni i podróżnicy. Niestety, Marco Polo nie dożył chwili triumfu. Zmarł w 1324 roku i pochowano go w weneckim kościele San Lorenzo. Znamienne, że nawet jego grób nie przetrwał do dzisiejszych czasów.
Dlaczego o nim wspominam? Po pierwsze, jeszcze żyjemy wakacyjnymi wycieczkami i takie przypomnienie jednego z klasyków opisywania podróży ma chyba oczywisty sens. A po drugie, parę dni temu właśnie pojawiło się na rynku polskim pełne wydanie „Opisania świata” (Wydawnictwo W.A.B.) i to jest właściwie pierwsza okazja, by ten pokaźny tekst – ponad 800 stron! – poznać. Dodatkowym atutem będzie na pewno przedmowa niezawodnego Umberto Eco. Tenże, w typowy dla siebie sposób, potrafi zarówno zachwycić się dziełem, jak i obalić wiele krążących wokół jego autora mitów, przypominając, iż Polo był przede wszystkim handlarzem, a nie mistrzem stylistyki. I że w miejsce wiedzy nabytej – ot, choćby dzięki lekturom – chętnie wstawiał wiele zasłyszanych opowieści: już nawet nie legend, a po prostu bajek.
Na ile „Opisanie świata” Marco Polo było pięknym zmyśleniem? Dziś, dysponując wiedzą zarówno empiryczną, jak i historyczną, potrafimy to już w dużym stopniu określić. Ale może nie warto sobie zaprzątać głowy przykładaniem naukowych miar? Przecież każdy z nas, turysta zawodowy czy amatorski, doskonale wie, że subiektywizm bywa w relacjach z podróży wręcz niezbędny. Wrażenia i emocje przywiezione z obcych stron dodają kolorytu i smaku, a przy tym są cudownie nieweryfikowalne. I niech tak pozostanie – także w przypadku dzieła Marco Polo.
Tomasz.Chomiszczak
| « poprzednia | następna » |
|---|
ARTYKUŁ SPONSOROWANY
Kolektory słoneczne – duży komfort, ogromne oszczędności. Przyszła wiosna, czas aby pomyśleć o tym, co moglibyśmy zmienić w naszych domach. Może w tym roku warto zainwestować w coś, co szybko nam się zwróci a jednocześnie znacząco podwyższy standard naszego codziennego życia? Więcej przeczytasz tutaj.

Nowe mieszkania w centrum Zagórza! W Zagórzu na swoich właścicieli czeka osiem nowoczesnych, przestronnych i komfortowych mieszkań. Znajdują się one w idealnej okolicy, w samym centrum miasta. Więcej przeczytasz tutaj.














