Wpisany przez Martyna Sokołowska piątek, 12 sierpnia 2011 05:03
Kiedyś zapytałem młodego człowieka jakie jest jego zdanie na temat naszej rodzimej polityki. Odpowiedź była tak mocna, że wypada ją zacytować. Mój rozmówca powiedział: Obserwując naszą politykę dochodzę do bardzo prostych wniosków...W naszym kraju nic się nie zmieni, bo od kilkunastu lat rządzą ci sami! Jak nie u władzy, to w opozycji. Ile można?


Einstein mawiał, że są dwie rzeczy nieskończone: wszechświat i ludzka głupota. Dodawał przy tym, że jeżeli chodzi o wszechświat, to stuprocentowej pewności nie ma. Od siebie dodam, widocznie jeszcze za mało wody nalano nam rodakom przez media do mózgu. Coś czego naprawdę nie znoszę to taniego cwaniactwa i nawiedzonych, naiwnych "nieszczęśników". Niestety. Polacy są mistrzami w tej dziedzinie życia.
Okres wakacyjny to czas odpoczynku, relaksu i beztroski. Ale niestety jeść trzeba i na chlebek pasowałoby zarobić jakiś marny grosz. Ot taka szara rzeczywistość i proza życia codziennego. No cóż zbudowaliśmy sobie dziki kapitalizm a on zmusza 90% obywateli do oszczędzania na wszystkim. Nie jest moim zamiarem psucie wakacyjno - festynowego nastroju rodaków.
Słucham, czytam i oglądam główne media mojego umęczonego kraju kryzysem światowym (ponoć nas ominął - tak twierdzono). Po kilkunastu dniach dawki takich informacji odnoszę wrażenie, że obiektywne i niezależne media pompują w nas same prawdziwe informacje. Wybaczcie czytelnicy, ale chyba się starzeję i trudno mnie - jak to mówią młodzi - zładować w bambuko.
Wiem, że powinno być o wakacjach i o takich tam miłych, przyjemnych sprawach. Bardzo dobrze wiem też, że 90% społeczeństwa jest zajęta swoimi codziennymi sprawami.





