( 0 Votes )
„Europa po zburzeniu Muru Berlińskiego” – to hasło konferencji, która
była głównym punktem obchodów 15-lecia współpracy Sanoka i Reinheim.
Wzięli w niej udział wszyscy goście jubileuszu, reprezentujący miasta
partnerskie: Reinheim, Cestas, Kamieniec Podolski, Gyoengyeos, Humenne
i Oestersund. Zebrani byli zgodni, iż berlińskie wydarzenia sprzed 20 lat miały
charakter symbolu: jak stwierdził burmistrz Wojciech Blecharczyk, ten
„mur był symboliczną przeszkodą w integracji Europy Zachodniej ze
Środkową i Wschodnią, symbolicznym końcem zasięgu demokracji”.
Burmistrz Reinheimu Karl Hartmann podkreślił z kolei rolę Polski w
przemianach, zapoczątkowanych w 1989 roku. „Cały świat mówi dzisiaj o
zburzeniu Muru Berlińskiego. Ale kto mówi o 4 czerwca 1989 roku? Byli
to Polacy, którzy tego dnia mieli pierwsze częściowo wolne wybory i
którzy jako pierwsi we wschodniej Europie osiągnęli przełom od
dyktatury do demokracji”.
Dotychczasową współpracę zrekapitulował sanocki burmistrz. - Kiedy 15 lat po zawarciu porozumienia podsumowujemy jego efekty, pojawia się zawsze duży plus. Wiele skorzystaliśmy z waszej ofiarności, życzliwości i serdeczności - ale i sami chyba też coś wnieśliśmy. Z dumą mogę podkreślić, że weszliśmy w nowy etap współpracy międzynarodowej, gdyż dzięki między innymi doświadczeniom, zaczerpniętym od przyjaciół z Reinheium, mogliśmy skutecznie wejść w partnerstwo z innymi. Od dłuższego czasu udzielamy wszechstronnej, pożądanej przez stronę ukraińską, pomocy naszym przyjaciołom z Drohobycza i Kamieńca Podolskiego. Innymi słowy, dobro, jakie przyszło do nas z Niemiec, przesyłamy dalej - na wschód.
Ten wątek poruszył w swoim wystąpieniu przedstawiciel samorządu Kamieńca Podolskiego, naczelnik Wydziału Współpracy z Zagranicą i Turystyki tamtejszego Urzędu Miasta, Wiktor Trawinśkyj. – Nasze miasto ma duże doświadczenie we współpracy międzynarodowej - powiedział. - Z całą odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że współpraca z Sanokiem jest najowocniejsza. Na początku naszego partnerstwa stworzyliśmy mechanizmy, skierowane na realizację obustronnie korzystnych projektów. Wymienię tylko dwa podstawowe kierunki współpracy: to turystyka i nauka, a konkretnie ścisłe kontakty pomiędzy naszym uniwersytetem a Państwową Wyższą Szkołą Zawodową z Sanoka. Dzięki temu na naszym uniwersytecie został utworzony wydział polonistyki, istnieje kierunek nauki języka polskiego, nasi studenci i wykładowcy mogą odbywać staże w obu miastach.
Ważną sprawą, na którą zwrócili uwagę obaj burmistrzowie, jest zasypywanie różnic między narodami, pogłębianie zrozumienia, otwartość. - Po otwarciu granic okazało się, że Niemcy nie są wcale źle nastawieni do Polaków, że za Odrą mamy wielu szczerych przyjaciół – ocenił Wojciech Blecharczyk. - Tę jasną twarz integracji – wtedy jeszcze nie sformalizowanej wspólną obecnością w Unii Europejskiej - zobaczyliśmy w Sanoku właśnie w 1994 roku, kiedy nasze miasto nawiązało partnerskie stosunki z Reinheim. Osiągnęliśmy porozumienie, przekonaliśmy się, że choć mówimy różnymi językami, to myślimy bardzo podobnie. Niepotrzebne obawy i resentymenty zaczęły blaknąć, ginąć w niepamięci.
- Pożegnajmy się ze starymi sposobami myślenia, otwórzmy się na nowy, lepszy świat, który będzie stworzony wspólnie. Świat wolny, pokojowy, społecznie sprawiedliwy. Taki świat powinniśmy przekazać naszym dzieciom i wnukom – apelował burmistrz Hartmann.
Uczestnicy konferencji wyrazili zgodną wolę kontynuowania partnerstwa. Tylko bowiem na takiej drodze można pogłębiać europejską integrację, zwalczać stereotypy, demaskować kłamstwa, niestety, nierzadko jeszcze pojawiające się. Uczyć się siebie i o sobie. Szukać kolejnych płaszczyzn porozumienia, wymieniać się doświadczeniami, wspólnie zastanawiać nad rozwiązywaniem podobnych problemów, dyskutować i rozmawiać.
Współpraca Sanoka z Reinheimem, przypomnijmy, nawiązana została w 1992 r. od wizyty polskiej delegacji w Hesji (w jej skład wchodzili: przewodniczący Rady Miasta Andrzej Radwański, wiceburmistrz Wojciech Balwierczak, Jan Dąbrowski i Tomasz Jadczyszyn)i rewizyty Niemców nad Sanem. Dwa lata później podpisano formalną umowę o partnerstwie. Przez wiele lat Reinheim wspomagało darami sanockie instytucje charytatywne – w podzięce za to, podczas konferencji, działacze Koła Pomocy Dzieciom i Młodzieży Niepełnosprawnym Ruchowo Towarzystwa Przyjaciół Dzieci oraz koła Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta wręczyli przyjaciołom z Reinheimu organizacyjne odznaczenia oraz pamiątkowe prezenty. Wymiana pamiątek: heska beczka dla Sanoka… i grawerton dla Reinheimu. (WB)
Wpisany przez Administrator poniedziałek, 20 lipca 2009 12:06
„Europa po zburzeniu Muru Berlińskiego” – to hasło konferencji, która
była głównym punktem obchodów 15-lecia współpracy Sanoka i Reinheim.
Wzięli w niej udział wszyscy goście jubileuszu, reprezentujący miasta
partnerskie: Reinheim, Cestas, Kamieniec Podolski, Gyoengyeos, Humenne
i Oestersund. Zebrani byli zgodni, iż berlińskie wydarzenia sprzed 20 lat miały
charakter symbolu: jak stwierdził burmistrz Wojciech Blecharczyk, ten
„mur był symboliczną przeszkodą w integracji Europy Zachodniej ze
Środkową i Wschodnią, symbolicznym końcem zasięgu demokracji”.
Burmistrz Reinheimu Karl Hartmann podkreślił z kolei rolę Polski w
przemianach, zapoczątkowanych w 1989 roku. „Cały świat mówi dzisiaj o
zburzeniu Muru Berlińskiego. Ale kto mówi o 4 czerwca 1989 roku? Byli
to Polacy, którzy tego dnia mieli pierwsze częściowo wolne wybory i
którzy jako pierwsi we wschodniej Europie osiągnęli przełom od
dyktatury do demokracji”.
Wystąpienie burmistrza heskiego miasta nosiło znamienny tytuł „Zjednoczeni w Europie: willa z pięcioma gwiazdami”. - Położyliście przynajmniej dużą część fundamentu naszej willi europejskiej z jej pięcioma gwiazdami – mówił Karl Hartmann. - Możemy być szczęśliwi, że od 1945 roku nie musieliśmy przeżywać wojen, że pracujemy w pokoju. Naturalnie, są problemy, teraz szczególnie ekonomiczne – ale dzięki współpracy politycznej łatwiej możemy je rozwiązywać, z korzyścią dla obu stron. Nasz wspólny dom „Europa” z pięcioma gwiazdami nie jest jednak hotelem, w którym się tylko wypoczywa. Ten dom jest na razie placem budowy z dużymi problemami. Ale z każdym dniem współpracy i współżycia rodzi się poczucie, że jest to normalne.
Dotychczasową współpracę zrekapitulował sanocki burmistrz. - Kiedy 15 lat po zawarciu porozumienia podsumowujemy jego efekty, pojawia się zawsze duży plus. Wiele skorzystaliśmy z waszej ofiarności, życzliwości i serdeczności - ale i sami chyba też coś wnieśliśmy. Z dumą mogę podkreślić, że weszliśmy w nowy etap współpracy międzynarodowej, gdyż dzięki między innymi doświadczeniom, zaczerpniętym od przyjaciół z Reinheium, mogliśmy skutecznie wejść w partnerstwo z innymi. Od dłuższego czasu udzielamy wszechstronnej, pożądanej przez stronę ukraińską, pomocy naszym przyjaciołom z Drohobycza i Kamieńca Podolskiego. Innymi słowy, dobro, jakie przyszło do nas z Niemiec, przesyłamy dalej - na wschód.
Ten wątek poruszył w swoim wystąpieniu przedstawiciel samorządu Kamieńca Podolskiego, naczelnik Wydziału Współpracy z Zagranicą i Turystyki tamtejszego Urzędu Miasta, Wiktor Trawinśkyj. – Nasze miasto ma duże doświadczenie we współpracy międzynarodowej - powiedział. - Z całą odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że współpraca z Sanokiem jest najowocniejsza. Na początku naszego partnerstwa stworzyliśmy mechanizmy, skierowane na realizację obustronnie korzystnych projektów. Wymienię tylko dwa podstawowe kierunki współpracy: to turystyka i nauka, a konkretnie ścisłe kontakty pomiędzy naszym uniwersytetem a Państwową Wyższą Szkołą Zawodową z Sanoka. Dzięki temu na naszym uniwersytecie został utworzony wydział polonistyki, istnieje kierunek nauki języka polskiego, nasi studenci i wykładowcy mogą odbywać staże w obu miastach.
Ważną sprawą, na którą zwrócili uwagę obaj burmistrzowie, jest zasypywanie różnic między narodami, pogłębianie zrozumienia, otwartość. - Po otwarciu granic okazało się, że Niemcy nie są wcale źle nastawieni do Polaków, że za Odrą mamy wielu szczerych przyjaciół – ocenił Wojciech Blecharczyk. - Tę jasną twarz integracji – wtedy jeszcze nie sformalizowanej wspólną obecnością w Unii Europejskiej - zobaczyliśmy w Sanoku właśnie w 1994 roku, kiedy nasze miasto nawiązało partnerskie stosunki z Reinheim. Osiągnęliśmy porozumienie, przekonaliśmy się, że choć mówimy różnymi językami, to myślimy bardzo podobnie. Niepotrzebne obawy i resentymenty zaczęły blaknąć, ginąć w niepamięci.
- Pożegnajmy się ze starymi sposobami myślenia, otwórzmy się na nowy, lepszy świat, który będzie stworzony wspólnie. Świat wolny, pokojowy, społecznie sprawiedliwy. Taki świat powinniśmy przekazać naszym dzieciom i wnukom – apelował burmistrz Hartmann.
Uczestnicy konferencji wyrazili zgodną wolę kontynuowania partnerstwa. Tylko bowiem na takiej drodze można pogłębiać europejską integrację, zwalczać stereotypy, demaskować kłamstwa, niestety, nierzadko jeszcze pojawiające się. Uczyć się siebie i o sobie. Szukać kolejnych płaszczyzn porozumienia, wymieniać się doświadczeniami, wspólnie zastanawiać nad rozwiązywaniem podobnych problemów, dyskutować i rozmawiać.
Współpraca Sanoka z Reinheimem, przypomnijmy, nawiązana została w 1992 r. od wizyty polskiej delegacji w Hesji (w jej skład wchodzili: przewodniczący Rady Miasta Andrzej Radwański, wiceburmistrz Wojciech Balwierczak, Jan Dąbrowski i Tomasz Jadczyszyn)i rewizyty Niemców nad Sanem. Dwa lata później podpisano formalną umowę o partnerstwie. Przez wiele lat Reinheim wspomagało darami sanockie instytucje charytatywne – w podzięce za to, podczas konferencji, działacze Koła Pomocy Dzieciom i Młodzieży Niepełnosprawnym Ruchowo Towarzystwa Przyjaciół Dzieci oraz koła Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta wręczyli przyjaciołom z Reinheimu organizacyjne odznaczenia oraz pamiątkowe prezenty. Wymiana pamiątek: heska beczka dla Sanoka… i grawerton dla Reinheimu. (WB)
{m os_fb_discuss:7}
| « poprzednia | następna » |
|---|
ARTYKUŁ SPONSOROWANY
Kolektory słoneczne – duży komfort, ogromne oszczędności. Przyszła wiosna, czas aby pomyśleć o tym, co moglibyśmy zmienić w naszych domach. Może w tym roku warto zainwestować w coś, co szybko nam się zwróci a jednocześnie znacząco podwyższy standard naszego codziennego życia? Więcej przeczytasz tutaj.

Nowe mieszkania w centrum Zagórza! W Zagórzu na swoich właścicieli czeka osiem nowoczesnych, przestronnych i komfortowych mieszkań. Znajdują się one w idealnej okolicy, w samym centrum miasta. Więcej przeczytasz tutaj.














