Wpisany przez Martyna Sokołowska czwartek, 26 maja 2011 08:28
Zdarzało się, że już sama ich nonkonformistyczna postawa była widocznym znakiem braku zgody na zastany porządek i w równym stopniu uwierała decydentów. O takich właśnie kilkunastu osobowościach, których kariera zawodowa przypadła na czas od przedwojnia po początek nowego stulecia, opowiada książka Magdaleny Grochowskiej „Wytrąceni z milczenia” (Wydawnictwo Świat Książki).
Nie ma tu miejsca na dawnych lub obecnych polityków, choć wielka polityka niejednokrotnie namieszała w biografiach opisanych postaci. Generalnie jednak byli to ludzie znani i szanowani dzięki swojemu niekwestionowanemu dorobkowi zawodowemu. A autorka dobrała tę reprezentację starannie: tworzą ją ludzie ze świata nauki (m. in. Kotarbiński, Szaniawski, Ossowscy), prasy (Hennelowa i ks. Boniecki) oraz kultury, głównie teatru (np. Schiller, Jaracz, Holoubek, Dejmek, Swinarski, Łomnicki czy Mikołajska). Prawdziwa plejada gwiazd.
To prawda, że plejada jednak zdecydowanie niejednorodna. Byli wśród nich gorliwi katolicy i zdeklarowani ateiści, osoby funkcyjne, które przyjmowano na partyjnych salonach, i ludzie związani przez większość życia z podziemiem kultury. Byli dogmatycy i akademicy z jednej strony, a z drugiej – praktycy, ludzie czynu. Co ich w tej odrębności łączyło? Ano, wspomniana wcześniej przekorność wobec bieżących wydarzeń. A jednocześnie – absolutna wierność ideałom swojego rzemiosła i wartościom wyniesionym z rodzinnych domów. Każdy z nich na swój sposób poszukiwał, zarówno w pracy jak i w życiu osobistym, wolności i prawdy. Może i naiwnie to brzmi dzisiaj, lecz wówczas zadanie takie było kwestią, o ile nie przetrwania, to na pewno odrzucenia i cierpienia.
W jakiś sposób dołączali oni taką postawą do długich zastępów polskich romantyków. Romantyków wierzących, że ponad wszystko najważniejsze są zasady niezmienne od stuleci, że liczy się etos, moralność czy jakkolwiek to nazwiemy. Krótko mówiąc: wiedzieli co wolno, a czego nie. Nie postępowali wprost wedle zasady, że „tak wypada w dzisiejszych czasach”; podkreślali za to, co należy robić zawsze, niezależnie od okoliczności. Pociągali za sobą rzesze uczniów – niekoniecznie gorliwych wyznawców, bo ci nie zawsze zgadzali się z programem ideologicznym swoich mistrzów. Ale pewności i trwałości azymutu etycznego można było tym wielkim naprawdę pozazdrościć.
Autorka kreśli kolejne portrety w modnej ostatnio konwencji: to mieszanka narracji i przytaczanych świadectw dokumentalnych, okraszona wypowiedziami samych bohaterów opowieści. Nie czyni tego szkolnie, czyli chronologicznie; przeskakuje w poszczególnych biografiach przez różne okresy, powraca do porzuconych wątków. Wymaga to większej uwagi czytelnika, ale daje świetne efekty kompozycyjne: obraz postaci wyłania się stopniowo, czasem dopiero ostatnie akapity rozjaśniają wcześniej ujawnione fakty. Grochowska tworzy liczne suspensy, godne osób i tematów, jakich się podjęła. Lektura obowiązkowa dla każdego.
Tomasz Chomiszczak
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
| « poprzednia | następna » |
|---|
ARTYKUŁ SPONSOROWANY
Kolektory słoneczne – duży komfort, ogromne oszczędności. Przyszła wiosna, czas aby pomyśleć o tym, co moglibyśmy zmienić w naszych domach. Może w tym roku warto zainwestować w coś, co szybko nam się zwróci a jednocześnie znacząco podwyższy standard naszego codziennego życia? Więcej przeczytasz tutaj.

Nowe mieszkania w centrum Zagórza! W Zagórzu na swoich właścicieli czeka osiem nowoczesnych, przestronnych i komfortowych mieszkań. Znajdują się one w idealnej okolicy, w samym centrum miasta. Więcej przeczytasz tutaj.














