wtorek, maja 22, 2012
Zaloguj się przez Facebook
   
Text Size
Widgets Magazine

visual media statyczny



Proza jak papryka

( 2 Votes )
tomasz_chomiszczakDobrze, że współczesna literatura węgierska coraz częściej pojawia się w polskich przekładach. Jeszcze lepiej, że wydawcy nie poprzestają na mnożeniu dochodów z książek najgłośniejszych – jak choćby Imre Kertésza. Stopniowo odsłania się nam szerszy literacki pejzaż znad Dunaju, w którym nie tylko wspomniany noblista może zaintrygować, wstrząsnąć i dopiec.
Inni bratankowie też potrafią nas na chwilę wyłamać z rutyny, przejąć, skłonić do refleksji, wywołać dreszcze, zaniepokoić, wprawić w melancholię.

Takie uczucia towarzyszyły mi podczas lektury powieści „Wojna i wojna” (Wydawnictwo W.A.B.), której autor – László Krasznahorkai – znany jest już polskiemu czytelnikowi z dwóch innych tytułów: „Melancholia sprzeciwu” oraz „Szatańskie tango”. Żadna z wymienionych tu książek nie jest na Węgrzech nowością; najmłodsza – właśnie ta, o której dziś piszę – pochodzi jeszcze z końca ubiegłego stulecia; ale to ważne, acz spóźnione, odkrycie – podobnie jak w przypadku japońskiej prozy Haruki Murakamiego – po prostu się nam należało.

Wracają tu Węgry czasów komunizmu. W dodatku Węgry prowincjonalne, zatęchłe, nieatrakcyjne, których obraz nijak ma się do pięknych pocztówek z budapesztańskim parlamentem. Pod tym chociażby względem blisko Krasznahorkaiowi do równie gęstej i przygnębiającej prozy Herty Müller. Jednak w odróżnieniu od owej rumuńsko-niemieckiej pisarki, autor „Wojny i wojny” bardziej rozwija świat wyobraźni swoich bohaterów.

Protagonista, szary pracownik małego archiwum gdzieś na prowincji – taka socjalistyczna wersja Hioba (nędzna praca, nieudane małżeństwo, odejście kochanki i przyjaciół) – ucieka od przybijającej rzeczywistości, skupiając się na treści odnalezionego przez przypadek manuskryptu. Tajemnicza historia czterech mężczyzn, którzy wędrują przez epoki i regiony, uciekając przed zagładą, pochłania głównego bohatera całkowicie. Pochłania do tego stopnia, że archiwista podąży do Nowego Jorku, by tam szukać śladów związanych z rzekomo fikcyjną opowieścią. Jego zafascynowanie tematem stopniowo przeradza się w obsesję, manię, a wreszcie – w szaleństwo. Odnajdywanie tropów i ich porządkowanie staje się alegorycznym przywracaniem porządku we własnej, całkowicie realistycznej egzystencji. Mieszają mu się prawda i fikcja, rzeczywistość i sen, fizyczność i metafizyka. Wpada w obłędny korowód, który trzeba będzie w końcu przerwać.

Tylko co wtedy? Co będzie, gdy bohater zakończy ten chory romans ze światem liter i światów równoległych? Co dzieje się po zejściu z obłoków na ziemię? Czy oznaczać to musi klęskę – przegraną marzeń w sporze z okrutnymi prawami realizmu? Ta oszałamiająca podróż autora przez „odmienne stany świadomości”, studium ludzkiej istoty na progu dwóch światów, da się czytać w każdym wymiarze – od społecznego i psychologicznego po filozoficzny.

Tekst boli, uwiera, piecze. Jeśli już porównywać go do jakichkolwiek znanych węgierskich kulinariów, tych stereotypowych, to na pewno do ostrego gulaszu. Z podkreśleniem ważnego w nim udziału papryki.

 

Tomasz Chomiszczak

Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

 

Written by :
Aneta Wielgosz
 


Dodaj komentarz

ARTYKUŁ SPONSOROWANY

kolektory 5Kolektory słoneczne – duży komfort, ogromne oszczędności. Przyszła wiosna, czas aby pomyśleć o tym, co moglibyśmy zmienić w naszych domach. Może w tym roku warto zainwestować w coś, co szybko nam się zwróci a jednocześnie znacząco podwyższy standard naszego codziennego życia? Więcej przeczytasz tutaj.

mieszkanie 10

Nowe mieszkania w centrum Zagórza! W Zagórzu na swoich właścicieli czeka osiem nowoczesnych, przestronnych i komfortowych mieszkań. Znajdują się one w idealnej okolicy, w samym centrum miasta. Więcej przeczytasz tutaj.


bajka

 

 

OGŁOSZENIA

SANOK 250x120 copy

paznokcie i wizaz

dyzur aptek2

 

NASZ PATRONAT

festiwal teatrów

mma2

baner SZLAKETNA PACZKA

konkurs fotoreportaz pwsz patronat

konkurs foto puchatek2

Gazeta Podkarpacka