wtorek, maja 22, 2012
Zaloguj się przez Facebook
   
Text Size
Widgets Magazine

visual media statyczny



Pankowski na listopad

( 3 Votes )
tomasz_chomiszczakJeśli to listopad, znowu czytamy Mariana Pankowskiego. Brzmi to prawie jak slogan reklamowy, ale taka jest prawda: regularność wydawania kolejnych książek, do jakiej ostatnio przyzwyczaił nas autor „Granatowego Goździka”, jest doprawdy godna podziwu.
Nie dalej jak rok temu, gdy w 90-letnią rocznicę urodzin pisarza odsłanialiśmy poświęconą mu ławeczkę na sanockim Rynku, otwieraliśmy jednocześnie zachłannie pierwsze stroniczki minipowieści o Adamie Porembie, znowu odsyłającej nas w świat przedwojennego Sanoka. No i proszę: kolejne Targi Książki w Krakowie przynoszą następny utwór Pankowskiego zatytułowany „Tratwa nas czeka” (Wydawnictwo Ha!art).

Po prawdzie nie jest to, jak i wiele razy wcześniej, zupełnie premierowy tekst, bo stało się niemal równie ważną tradycją, że miesięcznik „Twórczość” stara się publikować wszystko, co Pankowski napisze i prześle do redakcji. Po drugie, trudno w tym przypadku mówić nawet o miniaturowej powieści: to jednak raczej opowiadanie, chociaż… jak to z mistrzami słowa bywa, kłopot klasyfikacji gatunkowej pozostanie.

No bo jakże to: na ledwie sześćdziesięciu paru małych stronach zawrzeć tak wiele? Potrafić krótko, acz intensywnie zaszeleścić dawnymi słowami jak urokliwymi, jesiennymi liśćmi, a jednocześnie pobawić się zupełnie współczesną formą, w której narrator raz po raz wychodzi poza swoją rolę, świadomy, że komponuje fikcję na oczach czytelnika? I do tego opowiedzieć historię „swoją-nie swoją”, jak powiedziałby sam autor, gdzie obok wyrazistych śladów biograficznych (sanocki klasztor franciszkanów i robotnicy „Wagonówki” śpiewający „Sowę na gaju”, ale też powracające echa Auschwitz) stać pisarza na rozbuchane, niemal historiozoficzne – ba, nawet quasi-teologiczne! – wątki, zrównujące historię osobistą z dziejami świata. Znowu u Pankowskiego „baśń” zderza się z „fizjologicznym teraz”.

A poza wszystkim – to wciąż ten sam, rozgrzany, wierzgający styl, pełen archaizmów, regionalizmów i neologizmów, niestroniący od słów dosadnych, ale wciąż pełnych smaków, zapachów i dźwięków. Znamienne jest chociażby owo opisanie zbierania się na burzę: „niebo się pochamarało”, pisze najpierw sanocko-brukselski autor, by potem zachwycić się brzmieniem słowa „ulewa”: „Kiedy językiem pogłaskałem w ustach jej polskie imię, pomyślało mi się: co za wdzięczny miłodźwięk!”.

A im bliżej końca, tym bardziej te słowa i zdania rymują mi się z dawną „Smagłą swobodą”. Dlaczego? Lapidarność tamtego tekstu, a jednocześnie jego mądrość w traktaty zamknięta, klarowność wypowiedzi zaopatrzonych w drobne śródtytuły, szalejąca lokalność i zdumiewające swą uniwersalną mądrością dywagacje pobrzmiewają także gdzieś tu, pośród linijek najnowszej opowieści, choć pomiędzy obydwoma utworami ponad pół wieku doświadczeń życiowych i literackich.

„Tratwa” to kolejna zatem książka, w której Pankowski pozostaje zarazem „nasz” – ukochany, sanocki, lokalno-patriotyczny – i absolutnie uniwersalny, śmiało sięgający aż po tajemnice Genesis czy zakamarki antycznych historii. I, jak zwykle, wprawia zarazem w zachwyt i w zakłopotanie.

Tomasz Chomiszczak

Written by :
Aneta Wielgosz
 


Dodaj komentarz

ARTYKUŁ SPONSOROWANY

kolektory 5Kolektory słoneczne – duży komfort, ogromne oszczędności. Przyszła wiosna, czas aby pomyśleć o tym, co moglibyśmy zmienić w naszych domach. Może w tym roku warto zainwestować w coś, co szybko nam się zwróci a jednocześnie znacząco podwyższy standard naszego codziennego życia? Więcej przeczytasz tutaj.

mieszkanie 10

Nowe mieszkania w centrum Zagórza! W Zagórzu na swoich właścicieli czeka osiem nowoczesnych, przestronnych i komfortowych mieszkań. Znajdują się one w idealnej okolicy, w samym centrum miasta. Więcej przeczytasz tutaj.


bajka

 

 

OGŁOSZENIA

SANOK 250x120 copy

paznokcie i wizaz

dyzur aptek2

 

NASZ PATRONAT

festiwal teatrów

mma2

baner SZLAKETNA PACZKA

konkurs fotoreportaz pwsz patronat

konkurs foto puchatek2

Gazeta Podkarpacka