Wpisany przez Martyna Sokołowska czwartek, 11 sierpnia 2011 08:41
Pierwsze Nagrody Nobla, także w literaturze, przyznano równo 110 lat temu – w 1901 roku. Biorąc pod uwagę bardziej okrągłe liczby, otrzymujemy galerię jedenastu pisarzy-laureatów, których honorowano u progu każdej następnej dekady. Przyjrzyjmy się im bliżej.Najpierw korekta: owych twórców-laureatów literackiego Nobla będzie jednak nie jedenastu, a dziesięciu – z powodu drugiej wojny światowej nagrody w 1941 roku nie przyznano. A kogo uhonorowano wcześniej? Do mało trafnych decyzji należała ta debiutancka: w 1901 roku Nobla otrzymał Sully Prudhomme – twórca z kręgu francuskiego Parnasu, pod koniec życia raczej filozof niż poeta. Dziś nawet we Francji nie należy do poczytnych pisarzy: jeśli już sięga się po jego pisma, to raczej ze względu na idee niż walor artystyczny.
Głośniejszy jest nagrodzony 10 lat później Maurice Maeterlinck, którego chętnie przywłaszczyliby sobie Francuzi – pisał w ich języku – ale który był jednak Belgiem. Jego symbolistyczne poematy i dzieła dramaturgiczne przez długie lata inspirowały artystów, także tych reprezentujących inne dziedziny twórczości. Początek kolejnej dekady to wciąż triumf tego samego języka: czyż można zresztą nazywać się bardziej znamiennie, niż powieściopisarz Anatole France? Dopiero w 1931 roku prymat francuski przełamał wreszcie Szwed Erik Exel Karlfeldt, poeta silnie eksponujący w swej twórczości wątki narodowe. Wcześniej już raz go do Nobla zgłaszano, lecz odmówił. Ciekawe, że to bodaj jedyny laureat, któremu przyznano nagrodę pośmiertnie: zmarł bowiem na kilka miesięcy przed ogłoszeniem wyniku.
A co po wojnie? Najpierw, w 1951 roku, znowu szwedzki twórca: Pär Lagerkvist – poeta, dramaturg, prozaik. Już przed przyznaniem nagrody znany w Europie, a jego kolejne książki są cenione do tej pory. 1961 to triumf Ivo Andricia – ważna postać literatury jugosłowiańskiej, znakomity przykład złożonego losu bałkańskiego: Bośniak, urodzony i wychowany w chorwackiej rodzinie, przez resztę życia uznający się za Serba…
Z każdym dziesięcioleciem było coraz lepiej: w 1971 roku nagrodę otrzymuje Pablo Neruda, chilijski poeta, uważany za jednego z najbardziej wpływowych na świecie twórców XX wieku. Po następnych 10 latach w szeregu laureatów staje Elias Canetti – oficjalnie uhonorowano zatem literaturę austriacką, ale biografia tego pisarza to burzliwe dzieje Europy zeszłego stulecia w pigułce: urodził się na terenie dzisiejszej Bułgarii w rodzinie sefardyjskich Żydów, wkrótce rodzina wyemigrowała – kolejno do Manchesteru, Wiednia, Zurychu i Frankfurtu. Po drodze był jeszcze Berlin, potem znów stolica Austrii, lecz po Anchlussie Canetti wyjechał do Wielkiej Brytanii; zmarł w Szwajcarii.
Jesteśmy już blisko naszych czasów. Rok 1991 to nagroda dla południowoafrykańskiej pisarki Nadine Gordimer: chrześcijanki zaangażowanej w walkę – nie tylko pisarską – z apartheidem. I wreszcie laureat sprzed 10 lat – pisarz V.S. Naipaul, Hindus urodzony na Trynidadzie, a wykształcony w Oxfordzie.
Może warto w te wakacyjne wieczory sięgnąć po kogoś z owej dziesiątki, nim za parę miesięcy objawi się nam kolejny laureat otwierający następną dekadę?
Tomasz Chomiszczak
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
| następna » |
|---|
ARTYKUŁ SPONSOROWANY
Kolektory słoneczne – duży komfort, ogromne oszczędności. Przyszła wiosna, czas aby pomyśleć o tym, co moglibyśmy zmienić w naszych domach. Może w tym roku warto zainwestować w coś, co szybko nam się zwróci a jednocześnie znacząco podwyższy standard naszego codziennego życia? Więcej przeczytasz tutaj.

Nowe mieszkania w centrum Zagórza! W Zagórzu na swoich właścicieli czeka osiem nowoczesnych, przestronnych i komfortowych mieszkań. Znajdują się one w idealnej okolicy, w samym centrum miasta. Więcej przeczytasz tutaj.














