Wpisany przez Aneta Wielgosz czwartek, 17 lutego 2011 07:54
Tym razem wyjątkowo nie o książce, ale o zestawie tekstów zamieszczonych w ostatnim numerze internetowo funkcjonującego czasopisma „obieg.pl”. Wydaje go Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski, a jednym z integralnych jego dodatków bywa – tym razem już po raz 25. – „Artmix”, magazyn, który w podtytule tak definiuje obszar swoich zainteresowań: „sztuka-feminizm-kultura wizualna”.„Naszym założeniem było stworzenie czasopisma feministycznego z zakresu przede wszystkim historii sztuki, krytyki artystycznej, filozofii sztuki i szeroko pojętej kultury wizualnej”, piszą redaktorki, dodając: „postanowiłyśmy wypełnić pustkę, która istniała na rynku wydawniczym, gdyż brakowało wtedy (w 2001 roku) czasopism o kulturze pisanych z feministycznej perspektywy”. Inicjatorki tego pomysłu, „straszliwie zmęczone stereotypem brzydkiej feministki”, same zaś – jak piszą – „piękne, mądre, ambitne, kochające kobiety i mężczyzn, lubiące się dobrze bawić”, postanowiły sprzeciwić się zatem schematowi wojującej sufrażystki, podchodząc do spraw szeroko pojętej kultury i sztuki jak najbardziej merytorycznie, a nie genderowo i emocjonalnie („nie chcemy stawiać barier między kobietami a mężczyznami”).
Efekt – to chociażby wspomniany świetny dobór tekstów pod wspólnym hasłem wywoławczym „intymność”. Temat ważny i odważny – nie dlatego, że żyjemy w ekshibicjonistycznych czasach, ale właśnie dlatego, że tak cenna jest umiejętność zachowania intymności, stawienia oporu pokusie łatwej popularności i komercyjnego sukcesu w stylu „wszystko na sprzedaż”. Oczywiście, intymność odgrywa szczególną rolę w twórczości feministycznej, a także wśród artystów zajmujących się problematyką homoerotyczną. Czy eksponowanie sfery intymnej w tych środowiskach powinno być poddawane większym restrykcjom?
Pytania zadawane w kolejnych tekstach – jak i próby odpowiedzi na nie – wychodzą poza ramy jednej opcji. Kolejne autorki zastanawiają się nad istotą poczucia intymności, nad relacji pomiędzy tym, co intymne, a tym, co publiczne. Krótko mówiąc: jak jest eksponowana intymność w sztuce? Czy pozostaje ona poza kontrolą sfery publicznej? Na ile powinna stanowić obszar wolności, a na ile pozostawać strefą ubezwłasnowolnienia, a nawet przemocy? Stąd dochodzimy do pytań, które wcześniej zdałyby się paradoksalne: czy przedstawianie sfery intymnej wiąże się zatem z wyzwoleniem, czy z przemocą? A może jedno nie wyklucza drugiego?
Ostatnie kwestie wciągają nas w znacznie szersze dyskusje, które w równym stopniu dotyczą sztuki, co – ogólniej patrząc – światopoglądu: to kwestia, w jaki sposób przekraczane są granice intymności własnej i cudzej. I w końcu, czy wiąże się to z ingerencją w intymność innych.
Opublikowane w związku z tym teksty wcale nie roztrząsają powyższych problemów teoretycznie. Przeciwnie: mamy tu i omówienia niezwykłych filmów, w tym dokumentalnych, i przyglądnięcie się intymnym przedstawieniom kobiet niestandardowo pięknych; do tego tekst o artystkach performance z dawnej NRD, które przekraczały konwencje społeczno-polityczne między innymi poprzez obnażanie sfery intymnej; wreszcie subtelne badanie relacji intymnych między ludźmi i zwierzętami.
Lektura pozbawiona szowinizmu. Nieszablonowa, dociekliwa i bardzo uniwersalna.
Tomasz Chomiszczak
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
| « poprzednia | następna » |
|---|
ARTYKUŁ SPONSOROWANY
Kolektory słoneczne – duży komfort, ogromne oszczędności. Przyszła wiosna, czas aby pomyśleć o tym, co moglibyśmy zmienić w naszych domach. Może w tym roku warto zainwestować w coś, co szybko nam się zwróci a jednocześnie znacząco podwyższy standard naszego codziennego życia? Więcej przeczytasz tutaj.

Nowe mieszkania w centrum Zagórza! W Zagórzu na swoich właścicieli czeka osiem nowoczesnych, przestronnych i komfortowych mieszkań. Znajdują się one w idealnej okolicy, w samym centrum miasta. Więcej przeczytasz tutaj.














